a wonderful gay
nie, to nie będzie o mnie, a bardziej o tym, że zdaje się pewien impas na skalę globalną szczęknął, jęknął i odszedł w ciemny kąt pod schodami wszechświata. Może ma to związek z osobliwym układem jaki można zaobserwować na nieboskłonie od pewnego czasu. Mam na myśli to:


Za kilka dni, dokładanie 5.11 Merkury wejdzie w bliską styczność ze Słońcem, nic nie wiem na temat częściowego zaćmienia, ale doczytam i zamieszczę tu stosowną informację. Wpływ Saturna można było odczuwać od pewnego czasu (konkretnie od początku października), może to nie jesienna chandra robaczki, może to zżera was czarne promieniowanie Saturna ;) ?
Nie wiem nic na pewno w tym temacie, więc dość mrocznych proroctw. A propos gwiazd. Można mieć rozmaite pomysły na wytłumaczenie świata, który nas otacza, ale wyobraźcie sobie coś takiego.
Może być taki model, że żyjemy wewnątrz czarnej dziury, niczym we wnętrzu gumowej piłki, światła które postrzegamy to otwory w tej piłce, która znajduje się w oświetlonym pomieszczeniu, pełnym energii. To wyjaśnia zjawisko energetycznych pól wokół NOLI, które jak wiele lat postulowali badacze, są zakrzywieniami w naszej czasoprzestrzeni, a nie energią wewnętrzną obiektów.
WSZYSTKIEMU WINNA BOSKA GEOMETRIA.
Posłuchajcie dlaczego ta teoria może mieć ręce i nogi oraz parę ślicznych piersi – opowie wam pan Nassim Haramein. Źródło na forum.
Muszę przyznać, że teorie przesympatycznego Nassima, ukruszyły nieco mój Postument Pewności na temat Fundamentalnych Zasad Budowy Rzeczywistości. I bardzo dobrze, bo jeśli ktoś postuluje niezmienność i wieczność jakiejś teorii i zasady, wszędzie i zawsze stawia się okoniem do dynamiki i zmienności świata. To równie niedorzeczne jak reklama Lalki Prusa w audiobooku na Twoją komórkę. Na szczęście Nassim wydaje się wiedzieć o czym mówi, a to dziś ogromna rzadkość.
Z innej beczki. Gratulacje dla Ciebie Luk za edukacyjny double strike! Well done, son, well done. Takiej kariery naukowej można tylko pozazdrościć. Z tej okazji Życzę drogiemu koledze by w domu nigdy nie pękały Ci żarówki, harmonijka stroiła nawet po moczeniu jej w piwie, od brzmienia basu staniki same pękały oraz stałej opieki nad zatroskanym tuzinem kociaków pokroju Megan Fox. Będę teraz miał z kim powalczyć o Kraków!
Październik 27th, 2009 |
Ciekawe wpisy ostatnio zamieszczasz :)
pozdro
Październik 26th, 2009 |
oh, dziękuję. ucieszy się jak z trochitowej :)
Październik 20th, 2009 |
gdybym był sobą to skłamał bym, że to specjalnie tak jak wiesz, kot jak przywali w szybę, zatacza się i mówi- ok, ok, to było celowe, tak miało to wyglądać. Ale jeden z moich głosów przyznaje się do błędu. Nie będę poprawiał, będę prowokował z pozdrowieniami dla “kolegi” mojej siostry ;)
Październik 20th, 2009 |
czy ten tytul to specjalnie czy chodzilo moze o ‘guy’ ?
tak sie tylko zastanawiam