dobry rybak, zły rybak 09mar10 | 0

to co jednego dnia wrzucisz do swojej głowy zostanie dnia jutrzejszego (możesz być pewien) przetrawione i zamienione w coś czego się nie spodziewasz. Ja nazywam to nowym doświadczeniem. Taki właśnie powolny, rutynowy, umysłowo trawienny wręcz proces nazywam nowym doświadczeniem.

Robię tak dlatego, że

spontaniczne, zaskakujące i szokujące mój umysł wydarzenia nie przydarzają mi się. Po prostu reaguję na otoczenie z odpowiednią dla siebie wrażliwością.
Albo…jestem bardzo daleko od wrażliwości jaką życzył bym sobie posiadać.

Tak czy owak, konkluzja jest bezlitosna.
Nie ma możliwości obiektywnej oceny stopnia swojej wrażliwości. Nie można więc stwierdzić, czy informacje, które płyną z otoczenia mają jakąś wartość odnośnie obserwowanego zjawiska.

Więc jeśli ktoś mówi Wam, że czegoś nie widzicie, albo nie rozumiecie i zaczyna Wam coś tłumaczyć, to chodzi w tym o to, że ten ktoś wobec “własnych” myśli czy słów jest w takim samym położeniu jak Wy, nie ma tu żadnej racji ani prawa posiadania, są tylko słowa, słowa, słowa.
Jeśli ktoś o czymś mówi, znaczy to tylko tyle, że może o tym opowiadać, nic więcej i nic mniej. Żadna w tym wiedza.

Słowo nie pomieści niczego co można doświadczyć. Słowo jest martwe z natury, może przenosić tylko cienie realnego doświadczenia.
(ten dziwny tytuł wpisu wyjaśni się jutro)

na noc 09mar10 | 0

Dziwne ulice przemierzone
od stóp do głów,
na jawie widziane
samotne pary oczu
i nic do Ciebie nie jest podobne.
Nawet lekki odcień Twych włosów
wypalił się w liściach,
a promienie słońca już nie dobiegają
do stóp,
czas do domu.
zawinę się na noc jak pąk i wyjdę jutro

_______________
DK 2010

Powiedzmy, że to lepszy przykład do analizy na poetyce niż ten ze wczoraj i w dodatku cały dla Ciebie na pożarcie :)

ciało 04mar10 | 0

Ciało dla umysłu jest doskonale zintegrowanym oraz jednolitym tworem,
niczym kamień dla wody.

Kamień dla wody jest fundamentem, jest dla niej naczyniem, a jej reakcje podczas jego ingerencji nie mają sobie równych w spektaklu, w którym gra jedynie charakter jej natury.

Między rozchodzącą się formą fali na wodzie i wodą nie ma rozdźwięku tylko wtedy, kiedy ruch doznaje wpływu innego ruchu, większość ludzi widzi w tym jednak tylko podobieństwo materiału.

(opisując refleksje po swoich wczorajszych doznaniach mogłem zrobić to w pozbawiony piękna sposób, surowo i szorstko jak czyni to U.G. Krishnamurti, wolałem jednak zrobić to po swojemu )


...na tropie Yeti

ostatnie wpisy [Pełne archiwum bloga]


I kto to mówi?

najnowsze komentarze

  • a. - szanuje twoje zdanie. pozostaje jednak przy swoim. pozdrawiam.…
  • lappa moo - oh, dziękuję. ucieszy się jak z trochitowej :)…
  • mesecina - nocny co Cię gnębi? czyżby dopadła cię pustka? czy znudziło się…
  • mesecina - a mi się wydaje, że tylko ludzie, którzy nie wiedzą…
  • nocny - Największy żal żywię do samego siebie za jak, to mawiał…